Menu Content/Inhalt
Strona domowa arrow Nowości arrow Sprawozdanie z wykładu Ewy Hyży Od polityki tożsamości do nie-tożsamości
Sprawozdanie z wykładu Ewy Hyży Od polityki tożsamości do nie-tożsamości Drukuj Email
Redaktor: Agnieszka Gajewska   
04.01.2007.

Od polityki tożsamości do „nie-tożsamości”, czyli feministyczna teoria polityczna w przekroju historycznym

Dr Ewa Hyży znana jest przede wszystkim jako autorka książki „Kobieta – ciało – tożsamość. Teorie podmiotu w filozofii feministycznej XX wieku”, będącej przedstawieniem problematyki feminizmu korporalnego – jednego z najciekawszych nurtów teorii feministycznej lat dziewięćdziesiątych. Wykład, wygłoszony przez nią 11 listopada w Instytucie Filozofii UAM, sytuował tę problematykę w szerszej perspektywie historycznej; dotyczył też praktycznych, politycznych implikacji filozofii feministycznej.

Pierwsza część wykładu została poświęcona omówieniu zwrotu, jaki dokonał się w latach sześćdziesiątych XX wieku w polityce prowadzonej przez grupy dyskryminowane ze względu na płeć, orientację seksualną czy pochodzenie etniczne. Był to zwrot od liberalnej polityki abstrakcyjnej równości i integracji w stronę polityki tożsamości – podkreślania i umacniania partykularnych cech grupy. Spotkała się ona dość szybko z krytyką ze stanowisk liberalnych – za rzekomy separatyzm i utrudnianie dialogu, ze stanowisk marksistowskich – za lekceważenie perspektywy ekonomicznej, wreszcie nieco później – ze stanowisk poststrukturalistycznych, za myślenie w kategoriach metafizyki substancji, esencjalizowanie tożsamości i wzmacnianie tym samym jej zależności od dominującego dyskursu. W tym kontekście umieszczona została następnie historia ruchu feministycznego drugiej połowy XX wieku, podzielona na cztery etapy.

Etap pierwszy (od roku 1968) to epoka feminizmu drugiej fali, opierającego się na kategorii płci. Etap drugi (lata siedemdziesiąte) operował rozróżnieniem sexgender (płeć biologiczna – płeć kulturowa), co umożliwiło krytykę męskości bez krytyki mężczyzn, jak również narodziny interdyscyplinarnej teorii feministycznej wykraczającej poza doraźne postulaty polityczne. Etap trzeci – lata osiemdziesiąte – to etap „feminizmu genderowego”, ujmującego płeć – zarówno kulturową, jak i biologiczną – jako wytwór dyskursów i praktyk społecznych; płeć nie jest atrybutem jednostek, a częścią systemu relacji władzy; rzekomo naturalne związki między płcią biologiczną, kulturową a seksualnością przedstawione zostają jako złożona konstrukcja, efekt naturalizacji. Na tym etapie dokonuje się w obrębie feminizmu przejście od polityki tożsamości do polityki nie-tożsamości. Dotychczasowy feminizm, posługujący się kategorią „kobiety” czy „kobiet w ogóle”, został, w dużej mierze pod wpływem protest?w czarnych feministek, zrewidowany jako ruch polityczny białych kobiet z klasy średniej, w nieuprawniony sposób uniwersalizujących swoje doświadczenie; sama kategoria kobiety została uznana za konstrukt patriarchalny, pozostający wewnątrz horyzontu metafizyki substancji; wreszcie różnica seksualna uznana została za jedną (wcale nie główną) z osi dominacji i dyskryminacji. Tożsamość – jednostkowa i grupowa – zaczęła być postrzegana jako byt wieloraki i heterogeniczny, wypadkowa przecięcia się wielu dyskursów i praktyk władzy. Było to konsekwencją wpływów poststrukturalistycznych w obrębie feminizmu genderowego, czerpiącego z osiągnięć teoretycznych foucaultowskiej genealogii, dekonstrukcji czy neopragmatyzmu.

Stanowisko feminizmu genderowego napotkało jednak pewien problem praktyczny: skoro zabieranie głosu w imieniu dyskryminowanej grupy – na przykład „wszystkich kobiet” – jako jednorodnej całości stanowi gest nieuprawnionego ujednolicenia i wykluczenia, w jaki sposób prowadzić politykę, kt?ra w państwie demokratycznym wymaga ukonstytuowania się grupy podzielającej wspólne interesy i cele? Jednym z proponowanych rozwiązań było wprowadzenie „strategicznego esencjalizmu”, przywoływania kategorii kobiet dla cel?w pragmatycznych. Było to jednak rozwiązanie niezadowalające dla niektórych, bardziej chyba ze względów teoretycznych niż praktycznych: lata dziewięćdziesiąte to, niezależnie od niesłabnącej popularności feminizmu nie-tożsamości, etap rozwoju feminizmu różnicy seksualnej, określanego też jako „nowy materializm” czy „feminizm korporalny”. Nurt ten, reprezentowany przez E. Grosz czy R. Braidotti, kładzie nacisk na ucieleśnienie mówiącego podmiotu i „cielesną specyfikę płciową”.

Na koniec dr Hyży omówiła szerzej teorię J. Butler, uważaną za wzorcowy przykład feminizmu nie-tożsamości. Według Butler, odwołującej się między innymi do teorii Althussera, Austina i Derridy, płeć ma naturę performatywu; konstruuje się dzięki mechanizmom powtarzalności i cytowalności, które utrwalają matrycę heteroseksualną – strukturę naturalizującą dualizm płci i orientację heteroseksualną. Procedury odtwarzania matrycy heteroseksualnej pozostawiają zawsze – dzięki swej powtarzalności – możliwość „wywrotowego powtórzenia”, wprowadzającego w jej funkcjonowaniu drobne, ale znaczące zmiany.

Po wykładzie wywiązała się dyskusja, dotycząca praktycznych manifestacji polityki nie-tożsamości (dr Hyży opisała tu kampanię wiedzy na temat AIDS, przeprowadzoną w USA przez organizację Queer Nation), a także perspektyw na instytucjonalne zaistnienie queer theory na polskich uniwersytetach.

Joanna Bednarek
Zmieniony ( 17.02.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »